Psy vs. Koty Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Dworzec Kolejowy
Autor Wiadomość
Shaina 
Szczenię



Dołączyła: 26 Gru 2011
Posty: 13
Wysłany: 2011-12-27, 11:23   

To był wielki szok dla Shainy. Nigdy w swym życiu nie widziała tak wielkiej zbieraniny ludzi. W jej niebieskich ślepkach, było to coś zadziwiającego. Szła wolno po ziemi, przy torach, a z każdym małym krokiem, zbliżała się do dworca. Wskoczyła na posadzkę jednego z peronów i wystarczyła tylko chwila, by taka mała istotka znalazła się w wielkim tłumie i zgiełku. Rozproszona zaczęła popadać w lekki obłęd. Tyle ludzi spieszyło się, szło w tą i drugą stronę z walizkami i wielkimi torbami. Obojętne im było na co wpadną i po czym depczą. Ważne by dotrzeć tam gdzie się chce. Każdy przechodząc w pewnym odcinku słyszał głośniejsze piski, a potem cichsze. Ludzie mijający Shaine, po prostu trącali ją nogami popychali bagażami. Nikt nawet na chwilę nie zwrócił uwagi na małą kuleczkę, która stała się ofiarą zgiełku. Co to za miejsce? T nie ta Alaska, w której wychowała się husky. To nie jest na pewno Nome, które tak znała i lubiła. Tam ludzie byli mili. Jeśli ktoś przypadkiem potrącił bokiem innego, to od razu przepraszał i zaczynała się krótka rozmowa. Nikt się nie awanturował i szanowano psy. Wiele razy Shaina przechodząc lekko zaśnieżonymi chodnikami, czuła jak mijający ją ludzie, delikatnym ruchem dłoni głaszczą ją po grzbiecie. Każdy pies tego doświadczał. A tutaj? Wszyscy dbali o siebie. Co za istny koszmar! Zdezorientowana suczka nagle zaczęła biec. Chciała uciec od tego. Jednak wciąż potykała się o ludzkie stopy. Nie raz zaliczyła dość bolesny upadek. Z podkulonym ogonem co chwilę zmieniała kierunek biegu. Była zagubiona. Którędy można uciec? Po tym całym zamieszaniu wbiegła nagle na coś miękkiego. Przez kilka sekund nie była potrącana. Rozejrzała się i stwierdziła, iż jest bezpieczna. Trafiła pod ławkę, gdzie ludzie nie wchodzili od tak sobie, bez jakiegokolwiek powodu. Odetchnęła widząc ludzkie nogi, które mijały schronienie Shainy. I wtem ujrzała, że leży na jakimś samcu rasy husky. Spojrzała zdziwiona na szczeniaka i nagle zeskoczyła. Była lekko wystraszona. Może będzie tak niemiły jak tutejsi ludzie? Cofnęła się w milczeniu, w głąb terenu pod ławką.
_________________
Rasa postaci: Syberian Husky
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 1
Punkty obrony: 1
Punkty szybkości: 2
Autor zdjęć, wykorzystywanych jako av czy w podpisie: (c) Emyan na flickr.com
 
 
     
Shasta 
Szczenię
Z błekitnej krwi lodowców Alaski!



Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 32
Wysłany: 2011-12-27, 12:44   

Gdy coś, a może raczej ktoś na niego wpadł ten trochę się przestraszył, jak również zdenerwował. Dlaczego ktoś na niego wpadał? Czy to jakiś natrętny pies? A może kot? O! Jeśli koty tak przeszkadzają psom to już wie, dlaczego się nie lubią! Po cichym warknięciu postanowił zobaczyć swego oprawcę, więc wykorzystując swą alaskańską zwinność zrobił susła i szybko stanął twardo na rozstawionych łapach. A co to? Lustro przed nim stoi, czy co? Ze zdziwieniem patrzył na tajemnicza psinkę, która wyglądała dokładnie tak jak Shasta. Podobne, ciemne umaszczenie, błyszczące, inteligentne oczka rozpalone błękitem. Nareszcie jakiś Husky! Tak! A więc nie są tylko na Alasce! Ciekawe skąd jest ta psinka... I co tu robi... Jak tu przybyła... Tylko pytań teraz plątało mu się w tej małej główce, ale był szczęśliwy. Nie dość, że szczeniak to i jeszcze tej samej rasy co on!
No, ale nie ma co tak się gapić jak głupek na nowo przybyłą. Jeszcze ją speszy, a ona wydaje mu się jedyną osobą, która będzie mu towarzyszyć w tym dziwnym świecie i będą mogli się bawić cale dnie w tym mokrym śniegu! Ale... Nie ma pewności, czy jest z Alaski...
- Witaj... - zaczął trochę niepewnie, lecz potem opamiętując się potrząsnął łbem i znów ten uroczy, chłopięcy uśmiech wymalował mu się na pysku.
- Jestem Shasta, a Ty? - przedstawił się jeszcze raz przyglądając się samiczce. Niesamowite! Jaki ten świat jest mały!
_________________

,___,
[O.o] - Moo, I'm a pig.
/)__)
-"--"-
,___,
[¬.¬] - Dude, you're an owl.
/)__)
-"--"-
,___,
[O.O] - GASP...my mother has lieded to me!
/)__)
-"--"-


    Rasa postaci: Husky
    Poziom zdrowia: 100 HP
    Punkty siły: 1
    Punkty obrony: 1
    Punkty szybkości: 2
 
     
Shaina 
Szczenię



Dołączyła: 26 Gru 2011
Posty: 13
Wysłany: 2011-12-27, 14:23   

Shaina jeszcze wcześniej leżąc na psie, słyszała jego warczenie. To dlatego myślała, iż jest podobny do tutejszych ludzi. Chyba się tutaj wychował. Ale to była na razie wstępna hipoteza. nie oceniaj książki po okładce, więc ona nie będzie oceniać huskiego po pierwszym spotkaniu. Shaina tak samo myślała jak nieznajomy. Jakby stała przed lustrem. Dziwne, że wiele psów wygląda praktycznie tak samo. No naprawdę jakby patrzyła na swojego klona. Gdy ten zmienił nagle swe nastawienie, Shaina lekko machnęła swym ogonem. Ze spokojem usiadła wolno na chłodnej posadzce i zastrzygła uszami. Od razu można było poznać, iż się odprężyła. Na razie nie ma się co bać. W końcu na razie psiak nie wyglądał na wielkie zagrożenie w jej oczach. Odetchnęła z ulgą, a biały obłoczek pary wydobył się z jej gardła. Pocieszenie jest jedno... Tutaj jest zima. Shai przyzwyczaiła się do gorszych mrozów alaskańskiego klimatu.
- Hej... Jestem Shaina. - wyrzekła i od tak sobie zaszurała energicznie ogonem po podłożu dworcowego peronu.
_________________
Rasa postaci: Syberian Husky
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 1
Punkty obrony: 1
Punkty szybkości: 2
Autor zdjęć, wykorzystywanych jako av czy w podpisie: (c) Emyan na flickr.com
 
 
     
Shasta 
Szczenię
Z błekitnej krwi lodowców Alaski!



Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 32
Wysłany: 2011-12-27, 15:13   

Mimo, iż owa samiczka była pocieszeniem, że nie jest sam w tym okropnym miejscu i tak czuł się nieswojo. Nie chciał tu dłużej być, tym bardziej chowając się pod ławką. A jeśli trafi do schroniska o którym mówił duży, czarny pies? Bry! Nie chce tam iść, choć nawet nie wie co tam się dzieje. Chyba coś złego, jeśli Plamiasta Pani nie chciała go tam zaprowadzić. Co by tu zrobić? Nie może tak stać i czekać, kraina sama się nie zwiedzi. Jednak... Nie chce iść tam, gdzie jest ciepło a śnieg się topi. Ciekawe, gdzie znów poczuje tę ostrą bryzę temperatury schodzącej ekstremalnie poniżej zera.
Psiak zerknął zza ławki. Człeków było mniej. Pewnie kolejna partia weszła do paszczy metalowego stwora. To idealna pora by wymknąć się z tego miejsca gdzieś, gdzie nie ma takiego zgiełku. Ale samemu to co za zabawa?
- Miło mi. - odparł jeszcze trzymając wzrok na wyjściu. Obiecanym, bezpiecznym wyjściu. Już postawił łapkę, aby zrobić pierwszy krok, lecz po chwili zabrał ją. Cicho chrząkając popatrzył na samiczkę i swym szorstkim, ochoczym tonem powiedział:
- Chcesz iść ze mną, Shaina? - po tym zamerdał delikatnie ogonkiem i uśmiechnął się szerzej. Śnieg zaczął prószyć, a łapy Shasty same ciągnęły go do hasania. Oh, nie wytrzyma już dłużej!
_________________

,___,
[O.o] - Moo, I'm a pig.
/)__)
-"--"-
,___,
[¬.¬] - Dude, you're an owl.
/)__)
-"--"-
,___,
[O.O] - GASP...my mother has lieded to me!
/)__)
-"--"-


    Rasa postaci: Husky
    Poziom zdrowia: 100 HP
    Punkty siły: 1
    Punkty obrony: 1
    Punkty szybkości: 2
 
     
Shaina 
Szczenię



Dołączyła: 26 Gru 2011
Posty: 13
Wysłany: 2011-12-27, 15:23   

Shaina obserwowała psiaka. Wyczuła dość napięta atmosferę. również nie czuła się zbyt bezpieczna w ludzkim otoczeniu. Szczerze to husky nie uwarzyła tutejszych za ludzi. ludźmi byli tylko ci z Nome. Tutaj to jakieś bestie. Mała obserwowała jak chce wychodzić. Z początku nie wiedziała czy ma za nim iść. W końcu nie jest na tyle... "głupia", by pójść za obcym. Może wciągnie ją w jakieś tarapaty? A co ja tam gadam. Shaina właśnie szukała kłopotów. Sama się o to prosiła. Cała ona. Ma w sobie poszukiwacza przygód. Nie straszne jej tarapaty. Gd ten spytał czy idzie ona zaszurała ogonkiem. Wstała na swoje łapki i zbliżyła się ku niemu. Czekała, aż ten pójdzie pierwszy. jednak nagle zaczął prószyć śnieg, a z tym Shainy nie było już pod ławką. Śnieg! Jak ona kocha śnieg. Biegła szybkim tempem z uniesionym ogonkiem. Przemykała się przy ścianie, gdzie ludzi było znacznie mniej. Obejrzała się za samczykiem. Odezwały się w niej te same geny, które dały jej tą niesamowitą siłę do biegnięcia w zaprzęgu. Gdyby ktoś stąd o tym wiedział, powiedziałby tylko to: "bzdura". Jednak to prawda. Trochę dziwna, no cóż. Tymczasem Shaina wskoczyła w śnieg. Już miała za sobą peron pełen ludzi. Nie oglądając się za Shastą, wbiegła od tak.

zt
_________________
Rasa postaci: Syberian Husky
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 1
Punkty obrony: 1
Punkty szybkości: 2
Autor zdjęć, wykorzystywanych jako av czy w podpisie: (c) Emyan na flickr.com
 
 
     
Shasta 
Szczenię
Z błekitnej krwi lodowców Alaski!



Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 32
Wysłany: 2011-12-27, 15:30   

Ten nim się zorientował Shaina była już daleko z przodu. Biegła bardzo szybko i zwinnie. Czyżby ona też czuła zaprzęgowy fach? Ale i tak on to kocha najbardziej! Shasta nawet nie zasmakował prawdziwych zawodów... Nie zdarzył. Zaraz, zaraz nie ma co rozmyślać! Musi dogonić samiczkę, jeśli nie chce jej zgubić! Ruszył do biegu, a szczeknięcie, które wydał wybiegając stąd miało symbolizować pożegnanie się z jego wybawicielką, Panią w Plamki o mianie Goldy i śmieszną Ciasteczkową Kotką. Juhu! Jakież to wspaniałe uczucie, gdy wiatr targa sierść, po której sunął delikatne płatki śniegu, czasem osadzając się wśród włosia malca. Jego łapki zdawały się nawet wydawać iskry po zetknięciu się z zimnym betonem.
Nie wiedział dokąd dąży, ale wiedział za kim. I tego się będzie trzymać. Jeszcze czarno-biała postura samiczki nie zniknęła mu z pola widzenia.

z.t.
_________________

,___,
[O.o] - Moo, I'm a pig.
/)__)
-"--"-
,___,
[¬.¬] - Dude, you're an owl.
/)__)
-"--"-
,___,
[O.O] - GASP...my mother has lieded to me!
/)__)
-"--"-


    Rasa postaci: Husky
    Poziom zdrowia: 100 HP
    Punkty siły: 1
    Punkty obrony: 1
    Punkty szybkości: 2
 
     
Gold Heart 
Dorosły



Dołączyła: 18 Gru 2011
Posty: 23
Wysłany: 2011-12-27, 16:19   

Uśmiechnęła się pod nosem, widząc odchodzące szczeniory, po czym sama ruszyła przed siebie, z zamysłem jak najszybszego stracenia z widzenia tego nieprzyjemnego budynku. W sercu rodziła nadzieję, że szczeniaczki nie wpakują się w kolejne tarapaty.


zt.
_________________


    Rasa postaci: Border Collie
    Poziom zdrowia: 100 HP
    Punkty siły: 3
    Punkty obrony: 3
    Punkty szybkości: 3
    Skarbonka:65 B.

 
     
Delicja
Dorosły



Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 10
Wysłany: 2011-12-28, 18:43   

Machnęła zamaszyście ogonem, po czym odeszła przed siebie.

zt.
_________________


    Rasa postaci: Kot Syberyjski
    Poziom zdrowia: 100 hp
    Punkty siły: 3
    Punkty obrony: 3
    Punkty szybkości: 3

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgrey created by spleen modified v0.3 by warna

Partnerzy:
Strona wygenerowana w 0,43 sekundy. Zapytań do SQL: 10