Psy vs. Koty Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Ogród
Autor Wiadomość
Noroi 
Samiec Alfa
Gdy melancholijna kołysanka przyśpiesza...



Dołączył: 21 Gru 2011
Posty: 89
Wysłany: 2011-12-23, 15:31   Ogród

Ogromny ogród przywłaszczający sobie kilka hektarów. Pod płotem są zasadzone różne jedna za drugą czerwone i różowe róże. Na środku leżą porozrzucane zabawki.
 
     
Snowflake 
Dorosły
Nie wiem co to strach ...



Dołączyła: 16 Gru 2011
Posty: 12
Wysłany: 2011-12-23, 19:02   

Weszła.
_________________


Rasa postaci: Golden Retriever
Poziom zdrowia:100 %
Punkty siły:3 pkt. siły
Punkty obrony:3 pkt. obrony
Punkty szybkości:3 pkt. szybkości
Autor zdjęć : dexell1827 {flickr}
Historia:[/color] Puste psisko.! ~ A skąd.! Wszystkie zachowania suczki są definitywnie wyjaśnione i nie ma za co jej karać. A mimo wszystko, ludzie do tej metody się nie stosowali, więc nie ma co więcej mówić... Snowflake jest zwierzęciem... po prostu zepsutym przez ludzką rękę.
Nie ma sensu trzymać nikogo w błogiej niepewności. Historia suczki jest dość niezgrabna. Nawet ona niekiedy nie pojmuje, co tak naprawdę się z nią działo. Wie tylko, że do swej przeszłości wracać po prostu nie chce i nie ma do większego sensu. Zaczęło się to wszystko... szczerze mówiąc, jest to niewiadome. Ironia losu. W każdym razie, urodziła się w sporym miasteczku, zbudowanym dość niechlujnie. Można go było ostatecznie porównać z przerośniętą wsią. Większość budynków wokół stodoły, w której miała urodzić się Snow były wcale nie inne. Narodziła się na ubogiej farmie, ot co.! To na pewno wyjaśnia owy budynek. Matką suczki był oczywiście rasowy Retriver, jak i idealnej czystej krwi osobnik tej samej rasy. Szkoda tylko, że potencjał i papiery Snowy zostały w swoim czasie po prostu zmarnowane do takiego stopnia, że nie były warte już nic. Przejdźmy do rzeczy. W dach łomotał ostry wiatr, w stodole nie było nikogo poza dwójką psów różnych płci, krową oraz gromadką świń, wpatrujących się w owłosione stworzenia z wymownym kwiczeniem. Było tam też siano, więc pustki nikt nie dostrzegł. Jednakże i krowa, i świnie zamknięte były w swoich stanowiskach, o.! Tak więc, zerkały tylko kątami oczu w ciężarną suczkę retrivera. Nie minęło dużo czasu, jak w tym jesiennym dniu urodziła się grupka drobnych szczeniąt. Było ich zaledwie dwanaście, a już ponad połowa automatycznie zginęła na chłodnej ziemi. Jakoż, że posiadłość nie była wcale własnością psów, co chyba jest logiczne, to musiała należeć do bez wpływowego człowieka. W tym przypadku był to po prostu wiejski chłop, po którym wszystko po prostu spływało, każde złe słowo, każde cudze uczucie. Był tam sam, a nawet o swe zwierzęta nie dbał. A właśnie w dniu porodu, zachciało mu się odwiedzić stodołę, jakieś... 12 godzin po zdarzeniu? Cóż, Snowflake narodziła się z rana. Oczu nie otworzyła, nie miała nawet siły w nogach, a właściciel posiadłości ot tak chciał wykurzyć gromadę psów w brutalny sposób, bez konkretnego powodu. Pewnie nie podobało mu się to, że będzie miał na utrzymaniu kolejne istoty, acz wątpię, by w jakiś sposób dbał o nie. Tak, rodzice suczki żyli z własnych łowów, ot co.! I właśnie... bodajże ojciec Snowy automatycznie chwycił ostatniego, niewybitego szczeniaka i wybiegł wraz z matką psa. Pozostałe dzieci, jak wskazało ostatnie zdanie... no cóż, nie ma co bezsensownie ryczeć nad... A może i jest? To tak nawiasem mówiąc. Pewnie po prostu każdy zrozumiał, że suczka jako jedyna ocalała.Zrozumiałe jest pewnie też to, że cała trójeczka zwierząt zwiała z posiadłości i wyniosła się czym prędzej, jak najdalej owego miejsca. Aczkolwiek wyszło wreszcie tak, że znaleźli sobie własne miejsce w sporym mieście, które kreowane było przez morderców. Żelazne ręce ustaliły reguły, wszystkie jasne i proste. Musisz zabić,by nie zabito ciebie. A jeśli coś ci skradziono, znaczy, że po prostu źle tego strzegłeś. Litości tam nie znano, a Snow była zmuszona wychowywać się tam jakiś rok. To był naprawdę epokowy okres jej życia. Między innymi dlatego, że nauczyła się srogich praw, ukształtowanych przez ludzi. Mimo tego, straciła rodziców, pod sam koniec tego niefortunnego roku. Nie zginęli oni jednak. Trafili do najzwyklejszego schroniska.Niegdyś szczenię, już dość spore zrozumiało automatycznie, że stamtąd się już nie wychodzi i jak bardzo złe i przeciwne wszystkim prawdom wpojonym przez tę zamkniętą dwójkę, są te sądy. A raczej ich brak, bo rodzice Snowflake trafili tam bez konkretnego powodu.Wtedy uciekła. Znów, byle dalej od miejsc, które wiązała z najgorszymi wspomnieniami. Nauczyła się jednak swej przebiegłości i sprytu, który towarzyszył jej już od jakiegoś czasu i nie miał zamiaru jej opuszczać. Chociaż to, prawda? © Snowflake
 
 
     
Samara 
Samica Alfa



Dołączyła: 22 Gru 2011
Posty: 45
Wysłany: 2011-12-23, 19:19   

Wiedziona ciekawością, poznania terenów przyszła do ogrodu, ujrzawszy jakąś samicę, podeszła doń i usiadła.
_________________


Rasa postaci: Labrador
Statystyki
~ HP: 100
~ punkty siły: 15
~ punkty obrony: 18
~ punkty szybkości: 10
 
     
Noroi 
Samiec Alfa
Gdy melancholijna kołysanka przyśpiesza...



Dołączył: 21 Gru 2011
Posty: 89
Wysłany: 2011-12-23, 19:26   

Samiec Alfa powoli nie śpiesząc się przydreptał do ogrodu. Skinął głową do Goldenki i Labradorki. - Witajcie drogie panie. - uśmiechnął się i przysiadł obok.
_________________


Rasa postaci: Saluki
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 15
Punkty obrony: 18
Punkty szybkości: 10
Autor zdjęć: borntobewild1946 on Flickr.com
Skarbonka: 15
 
     
Samara 
Samica Alfa



Dołączyła: 22 Gru 2011
Posty: 45
Wysłany: 2011-12-23, 19:33   

Skinęła łbem do samca. Na jej pysku pojawił się zarys uśmiechu. - Witam. - Rzuciła na przywitanie. Uderzyła kilka razy ogonem o podłoże, w geście lekkiej radości.
_________________


Rasa postaci: Labrador
Statystyki
~ HP: 100
~ punkty siły: 15
~ punkty obrony: 18
~ punkty szybkości: 10
 
     
Noroi 
Samiec Alfa
Gdy melancholijna kołysanka przyśpiesza...



Dołączył: 21 Gru 2011
Posty: 89
Wysłany: 2011-12-23, 19:44   

- Jak się nazywasz? - zapytał przekręcając głowę na bok. Położył się krzyżując łapy.
_________________


Rasa postaci: Saluki
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 15
Punkty obrony: 18
Punkty szybkości: 10
Autor zdjęć: borntobewild1946 on Flickr.com
Skarbonka: 15
 
     
Samara 
Samica Alfa



Dołączyła: 22 Gru 2011
Posty: 45
Wysłany: 2011-12-23, 19:59   

Spojrzała przed siebie, następnie jednak wróciła wzrokiem do Saluki. - Samara. - Przedstawiła się, kiedy ten zapytał o jej imię. Przeciągnęła się i położyła się na swoim boku. Położyła się tak, iż miała łeb zwrócony ku samcowi.
_________________


Rasa postaci: Labrador
Statystyki
~ HP: 100
~ punkty siły: 15
~ punkty obrony: 18
~ punkty szybkości: 10
 
     
Noroi 
Samiec Alfa
Gdy melancholijna kołysanka przyśpiesza...



Dołączył: 21 Gru 2011
Posty: 89
Wysłany: 2011-12-23, 20:11   

- Noroi. Tutejszy samiec alfa. - odparł. - Długo tutaj mieszkasz? Przekręcił głowę na bok patrząc kątem oka na samicę
_________________


Rasa postaci: Saluki
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 15
Punkty obrony: 18
Punkty szybkości: 10
Autor zdjęć: borntobewild1946 on Flickr.com
Skarbonka: 15
 
     
Samara 
Samica Alfa



Dołączyła: 22 Gru 2011
Posty: 45
Wysłany: 2011-12-23, 20:25   

Posłała mu uśmiech. - Miło mi poznać. - Powiedziała i machnęła bezwiednie ogonem. Zaprosiła do swoich płuc sporą ilość powietrza, i łapą odsunęła ucho, które zasłoniło jej oko.
_________________


Rasa postaci: Labrador
Statystyki
~ HP: 100
~ punkty siły: 15
~ punkty obrony: 18
~ punkty szybkości: 10
 
     
Noroi 
Samiec Alfa
Gdy melancholijna kołysanka przyśpiesza...



Dołączył: 21 Gru 2011
Posty: 89
Wysłany: 2011-12-23, 20:30   

- Mi również. - machnął przyjaźnie ogonem i usiadł obok niej. Oblizał nos. - Masz ochotę na spacer? Uśmiechnął się do niej serdecznie.
_________________


Rasa postaci: Saluki
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 15
Punkty obrony: 18
Punkty szybkości: 10
Autor zdjęć: borntobewild1946 on Flickr.com
Skarbonka: 15
 
     
Samara 
Samica Alfa



Dołączyła: 22 Gru 2011
Posty: 45
Wysłany: 2011-12-23, 20:34   

I ona przeniosła się do siadu. - W sumie... to dlaczego nie. - Odparła, tonem radosnym jak na nią. Może podczas spaceru się jakoś rozgrzeje, bowiem, nie ukrywajmy, było jej nieco zimno.
_________________


Rasa postaci: Labrador
Statystyki
~ HP: 100
~ punkty siły: 15
~ punkty obrony: 18
~ punkty szybkości: 10
 
     
Noroi 
Samiec Alfa
Gdy melancholijna kołysanka przyśpiesza...



Dołączył: 21 Gru 2011
Posty: 89
Wysłany: 2011-12-23, 20:51   

Skinął głową i ruszył przed siebie./zt do Wysypisko Śmieci - > Złomowisko
_________________


Rasa postaci: Saluki
Poziom zdrowia: 100
Punkty siły: 15
Punkty obrony: 18
Punkty szybkości: 10
Autor zdjęć: borntobewild1946 on Flickr.com
Skarbonka: 15
 
     
Samara 
Samica Alfa



Dołączyła: 22 Gru 2011
Posty: 45
Wysłany: 2011-12-23, 20:55   

Wstała i ruszyła w ślad za Alfą.

z.t
_________________


Rasa postaci: Labrador
Statystyki
~ HP: 100
~ punkty siły: 15
~ punkty obrony: 18
~ punkty szybkości: 10
 
     
Snowflake 
Dorosły
Nie wiem co to strach ...



Dołączyła: 16 Gru 2011
Posty: 12
Wysłany: 2011-12-23, 21:14   

zt.
_________________


Rasa postaci: Golden Retriever
Poziom zdrowia:100 %
Punkty siły:3 pkt. siły
Punkty obrony:3 pkt. obrony
Punkty szybkości:3 pkt. szybkości
Autor zdjęć : dexell1827 {flickr}
Historia:[/color] Puste psisko.! ~ A skąd.! Wszystkie zachowania suczki są definitywnie wyjaśnione i nie ma za co jej karać. A mimo wszystko, ludzie do tej metody się nie stosowali, więc nie ma co więcej mówić... Snowflake jest zwierzęciem... po prostu zepsutym przez ludzką rękę.
Nie ma sensu trzymać nikogo w błogiej niepewności. Historia suczki jest dość niezgrabna. Nawet ona niekiedy nie pojmuje, co tak naprawdę się z nią działo. Wie tylko, że do swej przeszłości wracać po prostu nie chce i nie ma do większego sensu. Zaczęło się to wszystko... szczerze mówiąc, jest to niewiadome. Ironia losu. W każdym razie, urodziła się w sporym miasteczku, zbudowanym dość niechlujnie. Można go było ostatecznie porównać z przerośniętą wsią. Większość budynków wokół stodoły, w której miała urodzić się Snow były wcale nie inne. Narodziła się na ubogiej farmie, ot co.! To na pewno wyjaśnia owy budynek. Matką suczki był oczywiście rasowy Retriver, jak i idealnej czystej krwi osobnik tej samej rasy. Szkoda tylko, że potencjał i papiery Snowy zostały w swoim czasie po prostu zmarnowane do takiego stopnia, że nie były warte już nic. Przejdźmy do rzeczy. W dach łomotał ostry wiatr, w stodole nie było nikogo poza dwójką psów różnych płci, krową oraz gromadką świń, wpatrujących się w owłosione stworzenia z wymownym kwiczeniem. Było tam też siano, więc pustki nikt nie dostrzegł. Jednakże i krowa, i świnie zamknięte były w swoich stanowiskach, o.! Tak więc, zerkały tylko kątami oczu w ciężarną suczkę retrivera. Nie minęło dużo czasu, jak w tym jesiennym dniu urodziła się grupka drobnych szczeniąt. Było ich zaledwie dwanaście, a już ponad połowa automatycznie zginęła na chłodnej ziemi. Jakoż, że posiadłość nie była wcale własnością psów, co chyba jest logiczne, to musiała należeć do bez wpływowego człowieka. W tym przypadku był to po prostu wiejski chłop, po którym wszystko po prostu spływało, każde złe słowo, każde cudze uczucie. Był tam sam, a nawet o swe zwierzęta nie dbał. A właśnie w dniu porodu, zachciało mu się odwiedzić stodołę, jakieś... 12 godzin po zdarzeniu? Cóż, Snowflake narodziła się z rana. Oczu nie otworzyła, nie miała nawet siły w nogach, a właściciel posiadłości ot tak chciał wykurzyć gromadę psów w brutalny sposób, bez konkretnego powodu. Pewnie nie podobało mu się to, że będzie miał na utrzymaniu kolejne istoty, acz wątpię, by w jakiś sposób dbał o nie. Tak, rodzice suczki żyli z własnych łowów, ot co.! I właśnie... bodajże ojciec Snowy automatycznie chwycił ostatniego, niewybitego szczeniaka i wybiegł wraz z matką psa. Pozostałe dzieci, jak wskazało ostatnie zdanie... no cóż, nie ma co bezsensownie ryczeć nad... A może i jest? To tak nawiasem mówiąc. Pewnie po prostu każdy zrozumiał, że suczka jako jedyna ocalała.Zrozumiałe jest pewnie też to, że cała trójeczka zwierząt zwiała z posiadłości i wyniosła się czym prędzej, jak najdalej owego miejsca. Aczkolwiek wyszło wreszcie tak, że znaleźli sobie własne miejsce w sporym mieście, które kreowane było przez morderców. Żelazne ręce ustaliły reguły, wszystkie jasne i proste. Musisz zabić,by nie zabito ciebie. A jeśli coś ci skradziono, znaczy, że po prostu źle tego strzegłeś. Litości tam nie znano, a Snow była zmuszona wychowywać się tam jakiś rok. To był naprawdę epokowy okres jej życia. Między innymi dlatego, że nauczyła się srogich praw, ukształtowanych przez ludzi. Mimo tego, straciła rodziców, pod sam koniec tego niefortunnego roku. Nie zginęli oni jednak. Trafili do najzwyklejszego schroniska.Niegdyś szczenię, już dość spore zrozumiało automatycznie, że stamtąd się już nie wychodzi i jak bardzo złe i przeciwne wszystkim prawdom wpojonym przez tę zamkniętą dwójkę, są te sądy. A raczej ich brak, bo rodzice Snowflake trafili tam bez konkretnego powodu.Wtedy uciekła. Znów, byle dalej od miejsc, które wiązała z najgorszymi wspomnieniami. Nauczyła się jednak swej przebiegłości i sprytu, który towarzyszył jej już od jakiegoś czasu i nie miał zamiaru jej opuszczać. Chociaż to, prawda? © Snowflake
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgrey created by spleen modified v0.3 by warna

Partnerzy:
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 10